Film wizerunkowy to nie jest wieczorny makijaż i nie musi pasować do koloru ścian w siedzibie Klienta. Dlatego kiedy mówimy o takim filmie, myślimy o charakterze (firmy), a nie o charakteryzacji.
Z tym nastawieniem rozpoczynamy proces poznawania Klienta, jego potrzeb i celów. Ta droga prowadzi nas do zrozumienia firmy, a stąd już tylko krok do udanej współpracy. No, może kilka. Przyjrzyjmy się im.
Na początek zajrzyjmy do kuchni
Kiedy to tylko możliwe, zabiegamy o spotkanie w siedzibie Klienta, bądź w innej przestrzeni, której ma dotyczyć film. Przyglądamy się, słuchamy, doświadczamy, jemy ciastka. Wychodzimy z założenia, że nic o Was bez nas.
Podczas tej swoistej wizji lokalnej nie szukamy idealnego kadru, w którym pan prezes będzie wyglądał jak bożyszcze – raczej badamy środowisko Klienta i adoptujemy się w nim. Po prostu zbieramy informacje, które podlegać będą obróbce kreatywnej.
I tak trafiamy do działu kreacji.
Idzie burza
Jednak zanim puścimy wodze fantazji, musimy uporządkować zebrane informacje i uzupełnić je o brakujące dane (np. na temat działań video marketingowych konkurencji). Proces kreacji tak naprawdę zaczyna się więc od badań i analizy. A potem już rzeczywiście jest burza, w naszych warunkach przyrody znana jako brainstorm.
Co przyniesie, tego nigdy nie wiadomo; ale im bardziej szczegółowy brief od Klienta i dokładniejszy research z naszej strony, tym lepsze (czyt. lepiej odpowiadające potrzebom Klienta) pomysły.
Po burzy mózgów selekcjonujemy najlepsze koncepcje (big idea), weryfikujemy je, wyposażamy w opisy, zarysy scenariuszy, referencje wizualne i tzw. filmowe benchmarki, a później wszystko to pakujemy w formę prezentacji i dostarczamy do Klienta. Brzmi prosto – w praktyce jest to najważniejszy i najdłuższy etap kreacji, ponieważ zarówno Klient jak i my musimy być pewni, że stworzymy coś naprawdę wartościowego.
A po burzy spokój…
Ale to tylko piosenka. Prawdziwe przygody zaczynają się wraz z pierwszym gwizdkiem produkcji.
Na etapie organizacji planu zdjęciowego, jak i w trakcie realizacji zdjęć, bardzo ważna jest rola osoby lub zespołu delegowanego do obsługi projektu po stronie Klienta (project manager). A to dlatego, że często w grę wchodzi zaangażowanie (np. w roli statystów) pracowników Klienta i tym samym pewna ingerencja w ich rytm pracy. Dlatego staramy się wesprzeć taką osobę i przesyłamy harmonogramy, wytyczne, informacje dla ‘aktorów’ – innymi słowy przeprowadzamy Klienta przez “wzburzone wody” planu zdjęciowego. Dbamy o to by jedno krótkie ujęcie nie zrujnowało dnia pracy w firmie, potrzebny jest więc sprawny koordynator.
A skoro już mowa o jednym krótkim ujęciu, rozstrzygnijmy raz na zawsze, że ono nigdy nie jest krótkie. Fakt, że w filmie dana scena trwa dwie sekundy, nie ma nic wspólnego z czasem potrzebnym do jej nakręcenia. A my, wybaczcie, lubimy perfekcyjnie zrealizowane sceny.

Pamiętajmy, że profesjonalny plan zdjęciowy to przedsięwzięcie, w które zaangażowane są dziesiątki osób, megatony sprzętu i niemało złotówek, więc to siłą rzeczy musi być kłopotliwe zjawisko. Naszym zadaniem jest jednak zamienienie tego kłopotu w świetny film.
Cierpliwości.
Postprodukcja, czyli przedpremiera
Po nagraniach zostaje już “tylko” kwestia montażu zdjęć, znalezienie lektora i muzyki oraz dodanie animacji. Rola Klienta sprowadza się wtedy tylko do weryfikacji kolejnych elementów filmu.
Bywa jednak tak, że etap postprodukcji trwa najdłużej, a to ze względu na trudności z podjęciem przez Klienta ostatecznej decyzji dotyczącej naszego “dzieła”.
W samym czasochłonnym procesie decyzyjnym nie ma niczego złego, o ile nie okazuje się, że nagle z nieuzasadnionych przyczyn trzeba dokręcać nowe ujęcia. Dlatego z utęsknieniem czekamy na dwie rundy poprawek i finalne dobre wieści rozumiejąc jednocześnie, że lepiej dłużej poczekać, niż żeby Klient miał wątpliwości.
No a skoro już czekamy…
Porozmawiajmy o liczbach
Średni przedział cenowy, w którym realizowane są nasze filmy wizerunkowe to 20-40 tys. netto.
Czynników, które mogą wpływać na tę cenę jest wiele, np. liczba scen, sprzęt, liczba aktorów, dialogów i elementów scenografii. Klient jednak otrzymuje od nas bardzo dokładny kosztorys, który wszystkie te elementy tłumaczy.
Dodatkowymi kosztami są tzw. koszty wewnętrzne organizacji:
- czas pracy osoby prowadzącej projekt po stronie Klienta
- czas, jaki osoby decyzyjne muszą poświęcić na akceptację efektów prac
- czas i koszty związane z dniem zdjęciowym na terenie miejsca pracy
Liczba osób po stronie Filmpointu zaangażowanych w realizację projektu:
- Preprodukcja (ok. 5 osób): dyrektor kreatywny, reżyser, copywriter, producent, project manager
- Produkcja – plan zdjęciowy (od 5 do 10 osób) m.in. kierownik planu, reżyser, operatorzy, dźwiękowiec, scenograf, pomoc techniczna itd.
- Postprodukcja (ok. 4 osób): montażysta, animator, project manager, lektor
Łączne zaangażowanie zespołu w realizację filmu wizerunkowego mieści się między 30 a 40 osobodniami pracy.
Średni czas, jaki jest potrzebny do realizacji filmu wizerunkowego, od pierwszego dnia prac nad pomysłem do przekazania finalnej wersji: 4-8 tygodni.
Mamy to!
A właściwie Wy to macie: świeży film wizerunkowy, który będzie z powodzeniem spełniał swoje zadanie. Gratulacje, to nasza wspólna zasługa.
Oto kilka naszych przykładów
„Nauka dla wszystkich – dajcie ludziom wolność
z konkretnymi (!!!) celami biznesowymi, targetem, skojarzeniami, wartościami.
Jeśli są z Filmpoint – będą wiedzieli, co z tym zrobić!”
– Anna Zarudzka, Managing Partner, Xsolve & Chilid Hi-End Web Design
Przy okazji warto podkreślić, że rzecz nigdy nie wyszłaby tak dobrze, gdyby nie spełniły się trzy warunki:
- aktywny i zaangażowany koordynator projektu ze strony klienta
- ustalenie odpowiedniej ilości czasu przeznaczonego na preprodukcję
- sprawna komunikacja na każdym etapie
No i świeże, pełnowartościowe ciastka. Dzięki!
Autorzy artykułu: Barbara Małuszyńska, Grzegorz Luft







